Obserwatorzy

czwartek, 23 sierpnia 2012

Malowanie koszyków moim sposobem :-)

Moje koszyki maluję zwykłą farbą do ścian z dodatkiem pigmentu,wikolu i wody.Pigment-dla koloru :-),
wikol-żeby były jeszcze sztywniejsze,woda-ponieważ lepiej mi się maluje żadszą farbą,ą poza tym
farba lepiej się rozprowadza i nie odpryskuje po wyschnięciu.Nakładam dwie lub trzy warstwy na całej plecionce-wierzch i środek.Po wyschnięciu daje lakier bezbarwny,zazwyczaj półmat,wodorozcieńczalny. Pierwsza warstwa jest rozcieńczona wodą i bardzo fajnie wsiąka w całą plecionkę doskonale ją zabezpieczając i dodatkowo usztywniając.Potem,w zależności,albo daję kolejną warstwę rozcieńczoną,albo już na gotowo samym lakierem i wtedy już nie muszę się martwić o zakamarki.Tak wymalowana plecionka jest naprawdę trawła i wytrzymała.I nadaje się na kwietnik czy posłanie dla psa:-) Koszyki,które powstały
3 lata temu,a zostały w ten sposób pomalowane służą nam do dzisiejszego dnia np.jako pojemniki na zabawki.

Te prace,które ja wykonuję są właśnie w ten sposób pomalowane,zabezpieczone.
Wianki,które zaniosłam na cmentarz,z powodzeniem przetrwały różne warunki pogodowe.